Jak się nie dać nabrać na niby-naturalne kosmetyki?

Producenci naturalnych kosmetyków bezkarnie używają różnych substancji chemicznych, które dodają do produktów sprzedawanych pod szyldem "kosmetyki naturalne". Oto poradnik nienaturalnych substancji w kosmetykach naturalnych. Na rynku od lat jest zamieszanie i bałagan dotyczące nazwy "kosmetyk naturalny", co producenci sprytnie wykorzystują.

Oto poradnik Katarzyny Cymbalisty z Stowarzyszenia Sejm-misja, która ostrzega przed pseudo naturalnymi kosmetykami nafaszerowanymi chemią.

Pamiętaj! Czytaj etykiety zanim kupisz produkt.

Lista niebezpiecznych substancji chemicznych w kosmetykach:

Formaldehyd - toksyczny, rżący i rakotwórczy gaz ukryty w konserwantach: Hydantoina MDM i imidazolidinyl mocznik, glicynian, methenamina. Wywołuje bóle stawów, alergie, depresje, bóle głowy, bóle w klatce piersiowej, zapalenie ucha, przewlekłe zmęczenie, zawroty głowy i utratę snu, rakotwórczy. Stosowany do produkcji wielu barwników i żywic syntetycznych.

Parabeny: toksyczne, wpływają na gospodarkę hormonalną, np. kobietom rosną włosy na piersiach. Stosowanie ich w kosmetykach nie zostało jak dotąd zakazane, ani też bardziej ograniczone. Firmy kosmetyczne twierdzą, że parabeny w ilościach stosowanych w kosmetykach nie są toksyczne.

Triclosan: w połączeniu z chlorowaną wodą jest rakotwórczy, niszczy wątrobę, nerki płuca. Występuje w antybakteryjnych płynach do mycia, lotionach, pastach do zębów.

Sztuczne zapachy: wywołują szpiczaka, alergie, niszczą układ nerwowy, np. zapach róży (benzofenon), gorzkie migdały (benzyldehyd), bez zapachu (anisyl octanu), aromat jabłkowy (octan metylu), wanilia (verataldehyd).

Ftalany: mają niekorzystny wpływ na rozrodczość (uszkadzają męskie płody i ich układ moczowy u dziewczynek przedwczesny rozwój piersi), powodują zaburzenia krzepnięcia krwi. Ftalany występują w pudrach, sztucznych zapachach, wodach po goleniu, ukryte pod nazwą (DEP, DEHP, DMP, DBP).

Olej mineralny: zatyka pory, niebezpieczny dla niemowląt. Jest to produkt uboczny destylacji benzyny z ropy występuje pod nazwą petrolatum. Jest składnikiem wielu płynów baby i wazeliny.

Nie ufaj informacjom takim jak: testowane dermatologicznie, naturalne, organic. Przeczytaj składniki etykiety.

Pamiętaj! Nie ma określonych zwrotów, które należy umieszczać na kosmetyku, aby informowały one o naturalności produktu. Informacja, że krem jest bio- lub eko- nie jest wystarczająca. Jeśli nie ma pieczątki instytucji zajmującej się certyfikowanie np. Ecocert, BDIH, Soil Association nie mamy pewności, czy kosmetyk jest prawdziwie naturalny.

BIO - oznacza, że składniki pochodzą z kontrolowanych upraw biologicznych, do których są używane mniejsze ilości sztucznych nawozów. Wyprodukowanie kosmetyku 100 % „bio” jest prawie niemożliwe.

Naturalne konserwanty - tzw. „ekologiczne” w kosmetykach wiążą się z użyciem wielu substancji chemicznych lub pochodnych roślinnych. Stosowane w kosmetykach od niedawna, niewiele wiadomo na temat ich bezpieczeństwa. Zastosowanie konserwantów w kosmetykach jest konieczne. Bez konserwantu ulega wtórnym zakażeniom mikrobiologicznym i stanowi poważne niebezpieczeństwo dla użytkowników.

Powiązane artykuły

Powiązane artykuły