Jak dbać o skórę zimą? PORADNIK

Regeneracja skóry po zimie. Jak przygotować skórę twarzy na wiosnę?
Fot. Photos.com

Zima to najgorsza pora dla skóry. Jeśli wyjdziemy zwycięsko z wojny z mrozem na dworze i suszą w domu, jeśli mądrze ochronimy twarz przed postarzającymi zakusami zimy, wiosną będziemy piękne.

Zimą skóra narażona jest na zmasowany atak niekorzystnych czynników. Co możemy zrobić, żeby jej pomóc? Przypuścić równie zmasowany atak, za którym stoi świadomość możliwości dzisiejszych kosmetyków. Podstawowym pytaniem jest – nawilżać czy natłuszczać. Zawsze kiedy mowa o skórze zimą, pojawiają się rady dotyczące kremów tłustych i nawilżających. Ostatnio przeważa pogląd, że kremy nawilżające nowej generacji nawadniają skórę głęboko i dlatego nie należy obawiać się, że ta zamieni się po ich zastosowaniu w ślizgawkę. Radykalny pogląd o odrzuceniu kremów nawilżających zimą i zastąpieniu ich tłustymi, odszedł właściwie do lamusa. Ale nie bez wyjątku. 

>>> Sucha skóra zimą - jak jej pomóc? Jakie są domowe sposoby na suchą skórę? [KLIKNIJ]

Okazuje się, że w przypadku dużych mrozów skórę trzeba zabezpieczyć tłustym kremem. Nawilżać można ją do woli, ale w domu. Natomiast przed wyjściem na trzaskający mróz, trzeba ukryć skórę pod warstwą ochronną, której nie zapewni żaden krem nawilżający. To nie znaczy, że skóra posmarowana kremem nawilżającym jest zabezpieczona gorzej niż skóra nie posmarowana niczym. Po prostu nie jest zabezpieczona dość dobrze.

>>> Jak dbać o usta zimą? Jak wybrać balsam do ust? [KLIKNIJ]

Wszystkie kremy ochronne są tłuste. Tłuszcz jest tak doskonałą ochroną przed skutkami mrozu, że osobom, które nie zaopatrzyły się odpowiednio przed pierwszymi przymrozkami, kosmetyczki doradzają sięgnięcie po... olej roślinny. Jeśli więc nie chcemy pachnieć margaryną, ani narazić skóry na postarzające zabiegi zimy, musimy kupić sobie krem ochronny.
Niestety, nie ma sposobów doskonałych. Tłusty krem, który chroni w drodze, stanie się dla skóry zbędnym balastem po dotarciu na miejsce. W ogrzewanych pomieszczeniach powłoka tłuszczu na skórze utrudni jej wymianę ciepła z otoczeniem. Dlatego trzeba ją delikatnie zmyć mleczkiem i jeszcze raz posmarować twarz – tym razem kremem właściwym dla naszej cery.
Ale dotyczy to tylko specjalnych kremów ochronnych, a nie wszystkich kremów tłustych. Tłuszcz tłuszczowi nierówny i fakt, że ktoś o suchej cerze nie przestaje używać tłustych kremów, nie oznacza, że stale utrudnia skórze wymianę ciepła.

>>> Jak zimą pielęgnować CERĘ NACZYNKOWĄ? [KLIKNIJ]

Przed wyjściem na mróz lub zimny wiatr trzeba osłonić skórę natłuszczającym kremem ochronnym z faktorem UV. Smarujemy nim całą twarz (w tym uszy), nie tylko nos i policzki, choć te są najbardziej narażone na zimno. Jeśli na mrozie lub wietrze łzawią nam oczy, ograniczmy radykalnie makijaż. Lodowate łzy mogą uszkodzić delikatną, cienką skórę pod oczami. Dodatkową ochroną skóry przed mrozem jest podkład w kremie (zimą należy unikać podkładów matujących) i puder sypki. Szminka sama w sobie nie jest dobrą ochroną dla ust. Jest nią preparat ochronny w sztyfcie, zawierający wosk i olejki roślinne. Usta, czyli wrażliwy, pozbawiony gruczołów tłuszczowych przyczółek owiewany oddechem na zimnie zawsze muszą być posmarowane. 
Jeśli na skutek zetknięcia z zimnem i wiatrem skóra na przegubach rąk, łydkach czy w okolicach kostek poszarzała, dobrze zrobi jej ciepła kąpiel z dodatkiem oleju roślinnego.
Podstawową pielęgnacją podczas zimy jest stosowanie preparatów nawilżających: codzienne używanie kremów i częstsze niż zazwyczaj stosowanie maseczek. Jako ich składnik szczególnie pożądane są zimą kompleksy ceramidowe, które zabezpieczają skórę przed utratą naturalnej wilgoci przez uszczelnianie przestrzeni między komórkami skóry. Ważne są też składniki regenerujące, zmniejszające uszkodzenia skóry, jak witamina A i E , prowitamina B5 oraz D–panthenol. 

>>> Jak poradzić sobie z suchym powietrzem w domu? Nawilżanie powietrza [KLIKNIJ]

Musimy dbać o nawilżenie pomieszczeń, w których śpimy. Jeśli nie mamy nawilżacza, powieśmy na kaloryferze mokry ręcznik, lub ustawmy pod nim kilka słoików z wodą. Kiedy zauważymy, że nasza cera stała się nadwrażliwa, co ma często miejsce z powodu zimna, posmarujmy ją kremem łagodzącym.

Cera tłusta zimą może cierpieć na poważne odwodnienie, dlatego zwłaszcza przed nocnym odpoczynkiem należy dostarczyć jej preparatów silnie nawilżających, aktywnych. Skórę z tendencją do pękających naczynek musimy wyposażyć w specjalne, obkurczające kremy i toniki, na przykład zawierające wyciąg z arniki górskiej. Kojąco i jednocześnie nawilżająco podziałają specyfiki z wyciągiem z aloesu. Wybierając kosmetyki na zimę poszukujmy tych zawierających olej ze słodkich migdałów i glicerynę. Kwasy owocowe niech poczekają aż wokół się zazieleni.  
Zimą należy zrezygnować z peelingów, złuszczania naskórka i maseczek ściągających, nawet jeśli mamy tłustą cerę. Żadnej cerze nie przysłużymy się używając do jej mycia preparatów odtłuszczających. Są nimi mydła, nawet te tłuste z wyciągami roślinnymi, i toniki zawierające alkohol. Zastąpmy je mleczkami i śmietankami, a cera odwdzięczy się nam pięknem za nadobne.
Zima to najlepsza pora na zabiegi w gabinecie kosmetycznym. Powinnyśmy zafundować przynajmniej jeden taki zabieg dłoniom, ustom, szyi i partiom wokół oczu.

Skóra zimą jest niedożywiona, co jest nie tylko efektem uboższej w witaminy zimowej diety, ale osłabionego krążenia krwi. Jej przesuszony naskórek złuszcza się tak często, że skóra ledwie nadąża z jego odbudowywaniem. Wysusza ją centralne ogrzewanie, silny wiatr i mróz. Zmiany temperatury powodują pękanie cienkich naczyń krwionośnych. Skóra jest gorzej ukrwiona i mniej elastyczna, łatwiej więc o jej uszkodzenie. Podrażnia ją brak wilgoci w ogrzewanych pomieszczeniach. Wszczyna wtedy alarm swędząc i piekąc. Nawet skóra zwykle odporna, zaczyna zachowywać się jak nadwrażliwa: czerwienieje pod wpływem zimna, ciepła i wiatru. Skóra tłusta i mieszana ma grubszy naskórek i dzięki temu jest mniej narażona na zmiany klimatyczne. Musi być jednak regularnie (co parę tygodni) czyszczona ze względu na zalegającą warstwę martwych komórek zmieszanych z tłuszczem

Warto wiedzieć

  • na nartach zwykle zjeżdżamy z prędkością około 20 km na godzinę. Przy takiej prędkości skóra twarzy odczuwa 10–stopniowy mróz jak dwukrotnie większy.

  • pierwszym objawem odmrożenia jest silne zblednięcie skóry (skurcz naczyń krwionośnych) i zanik reakcji czuciowych. Jeśli uszczypniemy zbielałe miejsce i nie poczujemy bólu, natychmiast udajmy się do najbliższego pomieszczenia (np. baru, schroniska, stacji wyciągu) i tam obmyjmy odmrożone miejsca ciepłą wodą. Jest to bolesne, ale niezbędne. Absolutnie nie można nacierać odmrożeń śniegiem! – ślady powstałe na skutek tarcia mogą pozostawić przebarwienia na całe życie. 

  • noszenie rękawiczek wełnianych podrażnia naskórek. Jeśli pierzchną nam ręce, lepiej zastąpmy je rękawicami z polaru.

  • kolczyki lub klipsy z metalu (zwłaszcza noszone w nosie) mogą spowodować odmrożenia.

  • podczas słonecznej pogody w górach trzeba smarować twarz kremami o wysokich filtrach: powyżej 20.

  • jeśli udajemy się na długi spacer podczas mrozu, powinnyśmy zabrać tłusty krem i po jakimś czasie ponownie posmarować nim twarz.

  • opryszczka to wirus, który aktywizuje się przy gwałtownym wyziębieniu ciała i silnym nasłonecznieniu.

Powiązane artykuły

Powiązane artykuły