Kim jest DANUTA KOWALSKA, aktorka grająca postać Danuty w serialu KLAN?

Danuta Kowalska zwracała uwagę nie tylko harmonią ruchów wyniesioną z baletu, ale przede wszystkim urodą. Regularne, delikatne rysy twarzy, ładnie zarysowane usta i duże, piękne oczy – predystynowały ją do ról zarówno współczesnych dziewcząt, jak i bohaterek z minionych epok.

Młodsi widzowie nie pamiętają aktorskich kreacji Danuty Kowalskiej. Nie tylko dlatego, że urodzili się wiele lat po jej debiucie filmowym i teatralnym. Ale przede wszystkim dlatego, że na 20 lat porzuciła ona aktorstwo.

Był to zaskakujący zwrot w jej karierze artystycznej, tym bardziej, że od najmłodszych lat wiązała swoją przyszłość z ze sceną. Uczyła się tańca klasycznego w Państwowej Szkole Baletowej w Warszawie. Ukończyła ją w 1973 roku i następne 12 miesięcy przetańczyła w słynnym zespole Pieśni i Tańca „Mazowsze”, by w 1974 roku zostać studentką wydziału aktorskiego warszawskiej, wówczas jeszcze Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej.

Była na roku m.in. z Andrzejem Grabarczykiem („Klan”), Michałem Kulą („Pitbull”), Jerzym Pożarowskim („Plebania”), Katarzyną Hanuszkiewicz (córką śp. Adama Hanuszkiewicza), Jolantą Grusznic („Klan”), Magdaleną Wołłejko (córką Czesława Wołłejki, również absolwentką stołecznej szkoły baletowej), z którą w jednym z przedstawień dyplomowych zatytułowanym „Zielony Balonik” śpiewała w duecie.

Nim jednak Danuta Kowalska została aktorką z cenzusem, łowcy nowych twarzy szybko ją zauważyli. Została fotomodelką, ale nie stroniła także od wybiegów mody, prezentując nowe kolekcje rodzimych projektantów.

Debiut u Morgensterna

Zwracała uwagę nie tylko harmonią ruchów wyniesioną z baletu, ale przede wszystkim urodą. Regularne, delikatne rysy twarzy, ładnie zarysowane usta i duże, piękne oczy – predystynowały ją do ról zarówno współczesnych dziewcząt, jak i bohaterek z minionych epok.

Nic dziwnego, że szybko porwał ją film. Debiutowała (1974 r.) w serialuS.O.S” u samego Janusza Morgensterna, który był nie tylko świetnym reżyserem, ale miał dobrą rękę do młodych aktorów (wylansował m.in.: Teresę Tuszyńską, Jadwigę Jankowską-Cieślak, Alicję Jachiewicz, Jerzego Matałowskiego, Kazimierza Kaczora). Dwa lata później, wciąż będąc studentką PWST, zagrała w kolejnym serialu reżyserowanym przez Morgensterna - „Polskie drogi”.

W filmie fabularnym zadebiutowała rolą Maryli Dawidowskiej, siostry Alka w dramacie wojennym „Akcja pod Arsenałem” (1977 r.) w reżyserii Jana Łomnickiego.

Nie próżnowała, dostawała mniejsze i większe role w kolejnych serialach (m.in.: „Zaklęty dwór”, „Lalka”, „Wielki podryw”, „07 zgłoś się”, „Na kłopoty Bednarski”, „Pogranicze w ogniu”) i kolejnych filmach. Ale chyba największą popularność przyniosła jej postać Marii, żony głównego bohatera w komedii „Och, Karol!” w reżyserii Romana Załuskiego.

W czasach, kiedy Danuta Kowalska opuszczała mury PWST (1978 r.), dla aktorów najważniejszym miejscem pracy był teatr. To w nim adept aktorstwa zdobywał zawodowe ostrogi, szlifował warsztat, uczył się zarówno grając z najlepszymi aktorami, jak i podpatrując ich na scenie. Ona miała to szczęście. Dostała angaż do jednego z najlepszych polskich teatrów – Teatru Powszechnego w Warszawie. Kierował nim wówczas wybitny reżyser i aktor Zygmunt Hübner, a w zespole artystycznym byli m.in.: Mirosława Dubrawska, Elżbieta Kępińska, Anna Seniuk, Ewa Dałkowska, Franciszek Pieczka, Janusz Gajos, Bronisław Pawlik, Władysław Kowalski, Edmund Fetting, Olgierd Łukaszewicz...

Młodziutka Kowalska zadebiutowała rolą Amelii w spektaklu „Domu Bernardy Alba” (1978 r.) w reżyserii Janusza Wiśniewskiego. Grała na deskach Powszechnego 14 lat różnorodny repertuar i postaci, znajdując w tym wspaniałym zespole własne miejsce.

Dlaczego Danuta Kowalska porzuciła aktorstwo?

Była w rozkwicie urody i artystycznej kariery, gdy nagle – niemal z dnia na dzień – znikła ze sceny i ekranu... Dlaczego?

Dzisiaj tłumaczy to zmęczeniem wywołanym ciągłym czekaniem na telefon z propozycjami kolejnych ról... Zdecydowała się, jak wyjaśnia, podjąć działania, które uniezależnią ją od ciągłego nasłuchiwania dzwonka telefonu.

Był poczatek lat 90. W Polsce następowały zmiany ustrojowe. Danuta Kowalska postanowiła spóbować sił w... biznesie. Zaczęła pracę w marketingu, PR i reklamie. Dzisiaj jest jedną z najbardziej wykształconych menedżersko polskich aktorek. Ukończyła zarządzanie i marketing w IFG, The London Advertising Institute Training Service. Ma za sobą międzynarodowy program dla wyższej kadry zarządzającej - „Akademię Strategicznego Przywództwa” w Canadian Management Institute we współpracy z Harvard Business School.

W biznesie też się jej powiodło. Była m.in. dyrektorem marketingu w The Coca-Cola Company w Warszawie. Pracowała w amerykańskiej agencji reklamowej DDBNeedham dla McDonald's. Była dyrektorem ds. rozwoju i komunikacji Polskiej Fundacji Olimpijskiej, członkiem zarządu i dyrektorem ds. współpracy korporacyjnej Polskiego Komitetu Narodowego UNICEF, a w latach 2007-2008 prezesem Zarządu Fundacji Grupy TP. Ostatnio pełniła funkcję dyrektora marketingu i komunikacji w Klubie Piłkarskim Legia Warszawa. Można powiedzieć – kobieta-mocarz!

W czasie, gdy Danuta Kowalska rozpoczynała współpracę z biznesem, była już żoną Bogdana Drągowskiego, znanego rajdowca (zmarł tragicznie w 2006 roku) i matką Krzysztofa.

Powrót na ekrany telewizorów

Film upomniał się o tę wciąż piękną i utalentowaną kobietę w 2009 roku. Dokładnie upomniał się o nią Janusz Morgenstern, reżyser, u którego stawiała pierwsze kroki na planie filmowym. Pracował właśnie nad filmem „Mniejsze zło”. Kowalska, zapewne z sentymentu do twórcy i zawodu aktorskiego, zgodziła się zagrać niewielką rolę. Teraz pojawia się w „Klanie”, jednym z najdłużej wyświetlanych i najpopularniejszych polskich seriali. Gra Danutę Bukowską, przyjaciółkę chorwackiego pisarza Stjepana Vujkovica (Roman Frankl). Aktorka mówi o swojej bohaterce, że to osoba sympatyczna, życzliwa ludziom, której obca jest agresja.

Na spekulacje, czy tą rolą Danuta Kowalska wraca na stałe do zawodu aktorki, nie udziela jednoznacznej odpowiedzi. Zaznacza, że jest w takim momencie swojego życia, że może sobie pozwolić na swobodę wyboru tego, co chciałaby robić.

Wielbiciele Danuty Kowalskiej chcieliby zapewne częściej widzieć ją na małym i dużym ekranie. Czy tak się stanie? Wiele zależy od twórców filmowych...

Tymczasem aktorka zdradziła na łamach jednego z pism, że przygotowuje się do bardzo ważnej roli... Babci. Jej syn Krzysztof i synowa Krisna zostaną wkrótce rodzicami dziewczynki Amelii Jasmin.

Powiązane artykuły

Powiązane artykuły