Jak będzie wyglądać KONIEC ŚWIATA 2012? Ziemia ma zginąć?

Jak będzie wyglądać KONIEC ŚWIATA 2012? Ziemia ma zginąć!
Fot. sxc.hu

Koniec świata może wyglądać różnie, w zależności od teorii zagłady jaką przyjmiemy. Jedno jest pewne - ludzkość czeka zagłada! Czego możemy się spodziewać 21.12.2012 roku?

Koniec świata według kalendarza Majów

Koniec świata ma nadejść 21.12.2012 - taką datę zakłada między innymi kalendarz Majów. Z ich przepowiedni wynika, że Ziemia zostanie zalana przez gigantyczne powodzie, wyniszczona przez trzęsienia ziemi oraz wybuchy wulkanów. Według przepowiedni Majów nasz świat nie zostanie jednak całkowicie zrównany z ziemią. Część ludzkości musi przeżyć, by stworzyć nowy, piąty świat. W mniemaniu Majów koniec świata był cykliczny - co jakiś czas ziemię nawiedzała katastrofa, po której ocalali ludzie odbudowywali cywilizację.

Kto ocaleje - tego nie wiadomo. Otóż legenda głosi, że pod Sfinksem w Egipcie ukryta jest przepowiednia, w której zapisano gdzie będzie bezpiecznie. Niestety - przepowiedni po dziś dzień nie odkryto!

Koniec świata według przepowiedni Oriona

Koniec świata według przepowiedni Oriona ma związek ze wzmożoną aktywnością Słońca. Wybuchy na Słońcu będą tak silne, że całkowicie zmienią ziemskie pole magnetyczne. Dojdzie do przebiegunowienia Ziemi, a wraz z nim do katastrof - ogromnych, ponadkilometrowych fal tsunami, trzęsień ziemi, zlodowaceń na obszarach dotąd ciepłych.

Bezpiecznie będzie w Himalajach, na górze Kościuszki w Australii, w środkowej Ameryce Północnej. Pozostałe rejony znajdą się pod wodą lub lodem - życie tam będzie niemożliwe.

Koniec świata związany z uderzeniem asteroidy

Według niektórych do Ziemi zbliża się planeta NIBIRU, o której naukowcy milczą. Dlaczego milczą? Wielu dopatruje się spisku rządu, który nie informuje ludzi o odkryciu nadchodzącej katastrofy, by nie siać paniki. Przy zderzeniu gigantycznej planety z Ziemią na ratunek nie ma szans.

Skończymy prawdopodobnie jak dinozaury - wielki wybuch zniszczy życie w promieniu setek tysięcy kilometrów, a ci, którzy przeżyją w dalszych rejonach zginą z powodu zmian w klimacie. Wielka chmura popiołu wulkanicznego znacząco zmniejszy ilość tlenu, przez powstała dziurę ozonową promienie słoneczne będą miały morderczy zasięg, o ile w ogóle dotrą do Ziemi - nastąpi to dopiero po opadnięciu pyłu wulkanicznego. A osadzenie się pyłu na powłoce naszej planety zniszczy większą część roślinności. Ludzkość czeka śmierć - w ostateczności z głodu!

Powiązane artykuły

Powiązane artykuły